Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 24 2018

motiliumes

klimatyzacja do domu

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego , tego obecnego z grudnia 2017r mówi , że części składowe budynku muszą być tak samo opodatkowane, oraz wydane z naruszeniem tego prawa wcześniej decyzje tracą moc ,co z tego Gmina Ursynów ma ten trybunał gdzieś i nalicza podatek za garaż który jest w podziemiu domu, wielokrotnie wyższy podatek
motiliumes

garaż

Kierowca, który kupuje garaż, jest "karany". Musi za niego płacić nawet kilkaset złotych podatku. Sąsiad w bloku obok za garaż płaci tymczasem kilkanaście złotych, a ten, który zostawia auto na ulicy, nie płaci nic. Samorządowcy chcą doprowadzić do ujednolicenia opłat za garaż.

Wąskie uliczki zastawione autami. Rozjeżdżone trawniki. Regularne "obcierki" i rysy na karoseriach. To rzeczywistość wielu polskich osiedli. Problem mogłyby rozwiązać wielopoziomowe parkingi stawiane przez spółdzielnie. Problem w tym, że z finansowego punktu widzenia mieszkańcom się to nie opłaca. Wszystkiemu winne są absurdalne przepisy podatkowe. Roczna opłata za użytkowanie może wynosić kilkaset złotych w czasie, gdy parkowanie "pod chmurką" jest darmowe lub kosztuje kilkanaście złotych miesięcznie.
samochód garażowany nie zabiera miejsca w przestrzeni publicznej - to raz. Samochód garazowany szybciej osiąga właściwe temperatury - to dwa. Często właściciel myśli - nie chce mi się iść do garażu i jedzie tramwajem - to trzy. samochód garażowany nie zabiera miejsca w przestrzeni publicznej - to raz. Samochód garazowany szybciej osiąga właściwe temperatury - to dwa. Często właściciel myśli - nie chce mi się iść do garażu i jedzie tramwajem - to trzy.
- Jeśli garaże są wpisane do odrębnej księgi wieczystej, często płaci się za nie wielokrotnie więcej niż za mieszkanie. Postanowiliśmy złożyć wniosek do Sejmu RP ws. naprawienia przepisów dot. garażów w zakresie podatku od nieruchomości oraz użytkowania wieczystego – zapowiedział w poniedziałek 23 kwietnia prezes Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa. Użytkowanie wieczyste powinno być rozszerzone również na mieszkania, tak żeby ludzie płacili państwu nie tylko za wynajem ziemi ale i za wynajem mieszkania. Chcesz mieszkać to płać, a jak nie to pod most! Tak powinno być.
motiliumes

stan umysłu

Ja bym nie przywiązywał do tego zbyt dużej wagi. Myślę, że tak jak jest to prezentowane przez komentatorów, że tutaj środowiska żydowskie miałyby otrzymać jakieś mienia, a inne nie - to byłoby sprzeczne ze standardami obowiązującymi w Polsce i ze standardami sprawiedliwości i prawa - ocenił.Czaputowicz nie mowi calej prawdy, sytuacja jest powazniejsza, niz on to przedstawia, upadek Polski jest bardzo realny, pis boi sie otwarcie to powiedziec, reakkcja ludu bylaby dla nich brutalnaNiech mi ktokolwiek teraz karze szanować, i żyć w symbiozie z Żydami. 
I mało mnie obchodzi, że mogę być uznana za antysemitkę. Jestem Polką, Dlaczego z przed 2 wojny światowej mają odzyskiwać majątki ?Może by tak przed bitwą pod Grunwaldem 1410r .Proponuje cofnąć się do czasów ludzi pierwotnych gdzie nie było hameryki i żydów.Mam nadzieje ze rodowici amerykanie pozamykani w rezerwatach odzyskają swój kraj od przyjezdnych imigrantów którzy zagrabili amerykę.Dlaczego z przed 2 wojny światowej mają odzyskiwać majątki ?Może by tak przed bitwą pod Grunwaldem 1410r .Proponuje cofnąć się do czasów ludzi pierwotnych gdzie nie było hameryki i żydów.Mam nadzieje ze rodowici amerykanie pozamykani w rezerwatach odzyskają swój kraj od przyjezdnych imigrantów którzy zagrabili amerykę.niech sobie w ameryce i na reszcie swiata stosuja prawo rzymskie. 
polacy maja swoja sprawiedliwosc (a nawet prawo i sprawiedliwosc) po polsku 
dlaczego nikt nie chce zrozumiec polakow ktorym nalezy sie pomoc nie tylko jak polska jest w rozbiorach czy pod okupacja ale rowniez kiedy chce dogonic (a nawet przegonic) najbardziej rozwiniete kraje na swiecie. 
polska i polacy nie rozumieja slowa oddac-znaczy polsce nalezy oddawac ale zeby polska czy polak mial komukolwiek oddawac chocby dla kogos to byla swietosc. 
wlasnosc jest swieta ale nie dla polaka . 
i co raz bardziej rozumiem, dlaczego świat nie cierpi Żydów.

November 01 2017

motiliumes

manipulacje

Tak jest we wszystkich korporacjach, tylko kolejne rządy starają sie tego nie widzieć. Polska to raj dla takiego biznesu, pracownicy mało opłacani, szczury podgryzajace na każdym kroku, coraz wiecej ludzi trafia do psychologa, coraz wiecej samobójstw, coraz wiecej uzależnień, ludzie obdzierani z godności ale co tam najważniejsze sa podatki i wpływy do budżetu. Taka mała Tajlandia w sercu Europy.Filmiki są z przed 3 Lat klienci sami na własną rękę inwestowali i to oni klikali myszką na platformie. Autor wydał stary odgrzewany kotlet. Tomasz K. Czyli Jacek który nie żyje , zmarł z innych powodów. Daniel Negro ,Daniel Wilk posługiwał się "lewym" Dowodem osobistym przez co miał nie przyjemności. Jako świadka art. 60 § 3 kodeksu karnego zeznaje nie prawdę by oczyścić siebie z zarzutów które zostały mu postawione
motiliumes

usługi wuko

Też mi wielkie sprawy u nas w Urzędzie m.st. Warszawy posuwamy co ładniejsze i koniecznie młodsze urzędniczki w archiwum i nie ma sprawy.To jakaś mafia tam rządzi,nie ma na nich nadzoru/ Tam już powinna być inspekcja pracy i ktoś jeszcze.Wstyd , że są takie firmy, to jakiś szejk rządzi tą firmą, zresztą on sam daje o sobie świadectwo kim jest i dokąd zmierza. A ta dziewczyna to nie umie znaleźć lepszej pracy tylko gnić w takiej firmie i z siebie robić dziwadło. We wszystkich skupiskach damsko - męskich a więc i firmach i instytucjach sex stał się normą.
motiliumes

odsetki

Jak ktos do was zadzwoni, to pierwsze o co pytajcie: Czy ma Pan/Pani zgode na kontakt telefoniczny ? Jesli ma to prosze powiedzieć skąd? i wysłac skan formularza na maila ew mms z moim podpisem. I po temacie.Oni są naprawdę sprytni, jakby ktoś mi powiedział, że wtopię w MIB700 150 tys PLN postukałbym się w głowę ale w kwartał na tyle mnie przerobiliJeżeli to oszustwo to bez problemu można zamknąć "namawiaczy". Z drugiej strony jeżeli ktoś daje się namówić na palenie pieniędzy w piecu to trudno z tym walczyć. Fakt jest faktem, że te patologie są wynikiem złodziejskiejtyki rządów i banków, Emitują pusty pieniądz zamiast płacić uczciwe odsetki od oszczędności. Obecnie nie ma żadnej korzyści w trzymaniu kasy w banku - odsetki są niższe niż inflacja.Tyle tylko, że ta dziewczyna, która się rozebrała otrzymała już propozycje z jednej ze stacji telewizyjnych zagrania roli serialu. Dodatkowo zaproponowano jej stanowisko naczelnej jednego z kolorowych magazynów i sesję w "Playboyu". Tak że ci co się z niej robią sobie teraz bekę będą mogli skoczyć jej z rozbiegu. Bo to www ona będzie miała dużą kasę, a oni jak byli bidokami tak pewnie i będą.
Pieniądze zarabiałem sam , nie śpiąc a inwestując miałem ugrane 500tys PLN zysku ale już tego nie wypłacisz! tu jest cały szkopuł
motiliumes

korpo

Wilczki i superszczury, niby odwazni i pewni siebie, a tak naprawde to uwiklani w kredyty ponad stan na auta, mieszkania i dizajn, srajacy po nogach ze strachu przed utrata pracy. Zmuszeni do bycia chamskimi, cool i co tam jeszcze. Jak zawioda - to pod most i licytacja majatku, a zwykle dlugow. Lekcewazacy sprzedawcow i kasjerow - ale wyklocajacy sie o kazdy grosz w Biedronce czy barze mlecznym. Olewajacy 'fizycznych' (np. tych od kafelkow czy szafy na wymiar) - ale w internecie beda szukac najtanszych wykonawcow i najtanszych materialow, a potem krecic nosem nad kazdym kafelkiem czy listwa. Zyjacych 'w luksusie', ale zatrudniajacych najtansze sprzataczki 'na lewo', bo na legalne zatrudnienie nie stac, a sprzataczka 'byc musi'. W lodowce za 20 tys PLN (na kredyt) najtansza margaryna, serek z biedry i szczypiorek z pola na podkarpaciu plus zestaw sloikow stamtad, I nie dlatego, ze lepsze i smaczniejsze (co jest oczywiste dla kazdego, kto lubi babcine zarcie), ale bo za darmo. Tak, tym wilczkom i superszczurom z korpo mamy i babcie szykuja sloiki pelne zarcia co tydzien, by 'dzieciak' mial na kawki starbuksie. w same sedno. Nic dodac nic ujac. Sam pracuje w korporacji ale zwiazanej z przemyslem samochodowym takiego chamstwa tu nie ma jak zostalo pokazane na tym filmie.Dzieciak zarabia powiedzmy 4-5 tys PLN za robienie tabelek w excelu, a babcie i mamy maja po ok. 1500 PLN emerytury za to, ze potrafia ugotowac wszystko, zalatac dach, oporzadzic wszelkie zwierzeta gospodarskie, zorganizowac ogrod warzywny i kwiatowy a do tego prace polowe, uszyc przyszyc i czesto tez wykroic odziez, ogarnac kase fiskalna w sklepie wiejskim, upiec tort czy ciasto, naprawic kran i do tego czesto 'na kolanie' dopasowac suknie slubna oraz welon - bo 'pannie mlodej' juz nie starczylo na to, bo se suknie i welon kupila 'z przeceny u diora'. Zalosne to ich zycie, a przekonaja sie o tym jak beda mieli lat 35 i zawal. Ale na razie maja po 25 lat i sa 'krolami zycia' co oznacza, za nawet gumki do gaci nie potrafia wciagnac ani skarpet zacerowac bez Taniej Ukrainki, a najlepiej Najtanszej na Dzielni.

July 16 2017

motiliumes

racjonalne

Bankructwa dotykają wyłącznie tych, którzy wykorzystują dobra rzadkie niezgodnie z potrzebami innych ludzi. Takie bankructwa powodują naprawę zaistniałej sytuacji i przekazanie dóbr rzadkich w inne ręce. To jest kwintesencja siły kapitalizmu, którą dostrzegł Schumpeter.
Są ludzie którzy się przed tym usiłują bronić, przy użyciu państwowej przemocy, ale to już nie są działania kapitalistyczne.
Kapitalizm to faktycznie produkcja dla zysku – lecz zysk oznacza po prostu fakt, że inni ludzie całkowicie dobrowolnie płacą za przetworzone dobra więcej niż wyniosły koszty tego przetworzenia. Czyli że wytworzone dobra mają dla tych ludzi większą użyteczność niż posiadane przez nich pieniądze. Konsekwentnie zatem, ponieważ kapitalistyczna produkcja przekształca najpierw pieniądze w produkty by następnie te produkty sprzedać, to uzyskana w ten sposób nadwyżka pieniędzy jest miarą zaspokojenia potrzeb innych ludzi. Kapitalizm sprawia także, że sposoby tego przetwarzania jednych dóbr na inne są coraz wydajniejsze, coraz bardziej zyskowne a dzieje się to właśnie dzięki roli jaką odgrywają właściciele kapitału i innych dóbr rzadkich, użyczających ich na procent. Umożliwiają oni wytwarzanie nowych dóbr kapitałowych zwiększających wydajność produkcji właśnie przez to, że konsumpcję odkładają na czas późniejszy.
Jasne jest, że z tego właśnie powodu każdy kapitalista zachwala własne produkty. Jednak jest to jego jedyny sposób na przekonanie ludzi do zakupów, bo ludzie każdego zakupu dokonują w kapitalizmie dobrowolnie. Ponadto kapitalizm promuje akurat wstrzemięźliwość właśnie ze względu na procent od kapitału, co niweluje namawiania poszczególnych kapitalistów.
Kapitalizm jest kwintesencją racjonalizmu dlatego, że dba o to by każde dobro rzadkie, w tym także praca, było używane w sposób przynoszący jak najwięcej pożytku dla innych ludzi. Wykrywa z całą bezwzględnością wszelkie przejawy marnotrawstwa dóbr rzadkich i przekazuje zarząd nad nimi innym, bardziej kompetentnym ludziom. Tym samym jak żaden inny system wspiera ludzkie życie i zasługuje na utrzymanie, obronę i uznanie także pod względem moralnym.
Kapitalizm preferuje pracę wykonywaną umysłowo ponad pracę wykonywaną fizycznie, co oczywiście budzi zarzuty o wyzysk wśród tych, którzy innym ludziom są w stanie służyć jedynie siłą własnych mięśni, niczym zwierzęta pociągowe. Takim ludziom trudno sobie wyobrazić że może istnieć praca umysłowa, której efektów nie widać i na dodatek może być wyceniana przez innych dużo wyżej od wysiłku fizycznego.
motiliumes

http://motiliumes.soup.io/

1. Skomplikowany system wymogów formalnych dotyczących awansu zawodowego na uczelniach – utrzymany. Były takie plany ambitnej byłej minister Kudryckiej, by tę skamielinę wreszcie ruszyć, ale opór okazał się zbyt silny. Żaden argument, że na uczelniach anglosaskich nikt nie wie, co to „habilitacja” – do nikogo nie trafiał.
2. Typowy polski naukowiec robi magisterium, potem doktorat i habilitację – na jednej i tej samej macierzystej uczelni. Naturalnie, przez lata, jakie mijają – wsiąka on/ona w którąś z uczelnianych, półfeudalnych koterii, bo jak inaczej przeżyć? Nawet w sąsiednich, też tradycyjnie feudalnych Niemczech wprowadzono wymóg, by kolejne szczeble kariery naukowej lokować na innym uniwersytecie, ale nie w Polsce! Po co się tak męczyć, prawda?
3. Tak zwany profesor „belwederski” – w zasadzie nic już nie musi.
4. Nasi naukowcy głównie przepisują z przepisanego (oczywiście nie dosłownie, bo ktoś tam jednak próbuje nieśmiało walczyć z plagiatami). No i głównie po polsku. Nie zależy im na publikowaniu po angielsku (circa 70% literatury naukowej w skali świata) czy w którymś z kilku innych języków międzynarodowych. Inna rzecz, że odgórny wymóg zdania egzaminu językowego przed obronieniem pracy doktorskiej – wypełniany jest niezbyt rygorystycznie; vide kilku czołowych polityków, formalnie mających tytuł doktora.
5. Wyjazdy naukowe za pieniądze uczelniane – to raczej darmowa turystyka a nie żadne wartościowe kontakty naukowe. Czyli: nawet jeśli u Polaków to jest coś rzeczywiście odkrywczego (rzadko, ale może się zdarzyć), to reszta świata długo się o tym nie dowie.
Chyba, że ambitny młodzian umie się sprzedać i zaczepić na przykład w USA. Po latach jego odkrycia wrócą do nas jako amerykańskie osiągnięcia naukowe.
motiliumes

ustrój

1. Gdzie ty miałeś kiedykolwiek i gdziekolwiek komunizm, poza krótkim epizodem komunizmu wojennego w Rosji Radzieckiej, szybko zastąpionego kapitalistycznym NEP-em? 1. Zgadzamy się więc, że kapitalizm wytwarza ogromne nierówności z powodu swej innowacyjności i  ekspansywności. Ale ta innowacyjność i ekspansywność powoduje nie tylko zwiększenie mobilności pionowej ludzi, ale także powoduje, i to przede wszystkim, rozliczne bankructwa i tym samym degradację społeczną. To jest ten „duch” owej „destrukcyjnej kreatywności”, opisany przez Schumpetera. Jednocześnie najbogatsi bronią się w tym systemie przed możliwością degradacji, tworząc (zresztą w zgodzie z „duchem” kapitalizmu) monopole i oligopole, często w ścisłym powiązaniu z administracją państwową – patrz np. USA, czyli że jednak niektórzy (choć przyznaję, że tylko nieliczni) mają w kapitalizmie zagwarantowane miejsca na szczycie.
2. Zgadzamy się też, że kapitalizm faktycznie jest nienaprawialny, gdyż wszelkie próby jego naprawy są w rzeczywistości tylko niszczeniem tego, jakże nieetycznego i nieracjonalnego ustroju. A jako ustrój nieetyczny (niemoralny), oparty na wyzysku czyli kradzieży, zasługuje on na zniszczenie. Zasługuje on na zniszczenie także dlatego, że jest on ustrojem nieracjonalnym, marnującym takie kluczowe czynniki produkcji jak przede wszystkim siła robocza (bezrobocie!) a także kapitał, jako że normalnym stanem kapitalizmu rynkowego (a o takim kapitalizmie tu przecież mówimy) jest niepełne wykorzystanie siły roboczej i niepełne wykorzystanie mocy produkcyjnych.
3. Nie jest też prawdą, że kapitalizm wspiera moralność opartą na nagradzaniu tych którzy wytwarzają rzeczy przydatne dla innych ludzi, jako że w kapitalizmie produkuje się nie dla zaspokojenia realnych potrzeb konsumentów, a tylko dla zysku, stąd też najlepiej maja się w kapitalizmie bezproduktywne pasożyty takie jak lichwiarze, kamienicznicy, obszarnicy i rentierzy (nie mylić z rencistami), czyli osoby żyjące z kapitału, czyli z pracy innych ludzi. A ponieważ to, co się produkuje dla zysku, na ogół ludziom nie jest potrzebne, to kapitalizm wytworzył całą bezproduktywną, pasożytniczą domenę marketingu, czyli sztuki wciskania konsumentom tego, czego oni nie potrzebują i co często jest dla nich wręcz szkodliwe, np. alkohol, papierosy, „junk food” czy tez „soft drinks” oraz lekarstwa bez recepty, które najczęściej tylko szkodzą. Co prawda nie ma już w telewizji reklam papierosów, ale wciąż reklamuje się w niej piwo, „restauracje” typu Mc McDonald’s i Coca Colę oraz lekarstwa, przeważnie maskujące ból, a które są w dłuższym czasie wręcz szkodliwe dla osób je zażywających. Taka to jest obiektywna, a mało budująca, prawda o kapitalizmie.
2. Gdzie ty masz ożywienie gospodarcze w Polsce? Mylisz nominalny wzrost PKB, czyli wzrost aktywności na rynku (w tym głównie wzrost bezproduktywnych spekulacji finansowych) ze wzrostem realnego sektora gospodarki. Przecież restauracja kapitalizmu rynkowego przyniosła Polsce i Polakom tylko kolejny epizod życia na kredyt. Zadłużenie zagraniczne Polski wrosło przecież z około 20 mld za czasów PRL-u do prawie 400 mld USD w roku 2014 (tradingeconomics.com/poland/external-debt). Przecież obecna III-IV RP, z jej długiem zagranicznym w wysokości co najmniej około 350 mld USD jest od dawna bankrutem.
3. Sam tylko „profesor” Leszek Balcerowicz zadłużył przecież Polskę na prawie 200 mld dolarów USA (10 razy tyle co Gierek) a mimo to mamy dziś w Polsce, po ćwierćwieczu reform jego i jego uczniów, podobny poziom rozwoju co Białoruś, która uniknęła problemów jakie my mieliśmy i dalej mamy w związku z reformami Balcerowicza. To przecież nie kto inny, jak Balcerowicz na rozkaz swoich mocodawców z Zachodu ustawił polską gospodarkę już w roku 1990 na nieustanne zadłużanie się, a czego dowodem jest 27 deficytów budżetu w ciągu 27 lat i wciąż rosnący dług zagraniczny RP.
4. W latach 1989-1991, na samym początku tej, tragicznie nieudanej transformacji, dług zagraniczny Polski wzrósł z 24 mld USD to 47 mld USD czyli prawie dwukrotnie, a w latach 1997-2007 z 49 mld USD do prawie 230 mld USD, to jest o o 22 mld w latach 1997-2000 i o aż 156 mld w latach 2001-2007. Oznacza to, że zadłużenie zagraniczne Polski za rządów Balcerowicza wzrosło łącznie o prawie 200 miliardów dolarów USA, a i tak jesteśmy pod względem PKB per capita mniej więcej na poziomie Białorusi, a mamy przy tym o wiele wyższe bezrobocie i o wiele wyższe zadłużenie niż Białoruś.
5. Co prawda nasze zadłużenie zagraniczne zmniejszyło się przejściowo w roku 1992, ale tylko o miliard USD (do roku 1996 o zaledwie ok. 8 miliardów USD), aby już w roku 1997 wrócić do stanu mniej więcej z roku 1991, po czym zwiększyło się ono do prawie 60 mld USD w roku 1999, przekroczyło 100 mld USD w roku 2004, 150 mld USD w roku 2007, 200 mld USD w roku 2010, 300 mld USD w roku 2011 a 350 mld w roku 2013 i prawie 360 mld w roku ubiegłym (2016). Takie są fakty, a z nimi się nie dyskutuje. Polska jest dziś więc bankrutem i nie ma co mówić o jakimkolwiek sukcesie transformacji. 🙁
6. Dalej – płace realne w PRL-u nie były wcale niższe niż dziś, a można postawić tezę, że były one wyższe, szczególnie zaś uwzględniając pozamonetarne transfery, czyli przede wszystkim bezpłatne szkolnictwo i bezpłatną służbę zdrowia oraz czynsze, energię, żywność czy też transport publiczny oraz wczasy po mocno zaniżonych cenach. Nie pisz więc bzdur, że ludziom płacono w PRL-u po 20 dolarów na miesiąc, gdyż za 20 dolarów, to by nikt wtedy w Polsce nie przeżył. Przeliczasz bowiem zarobki w złotówkach na dolary po kursie czarnorynkowym, ale nie przeliczasz po tym samym kursie ówczesnych cen. Prawda jest zaś taka, że płace realne w PRL-u były nie niższe niż są one dziś, szczególnie zaś uwzględniając poza-monetarne transfery, czyli przede wszystkim bezpłatne szkolnictwo i bezpłatną służbę zdrowia oraz czynsze, energię, żywność czy też transport publiczny oraz wczasy po mocno zaniżonych cenach. Realny zarobek był pod koniec PRLu (czasy Gierka czyli lata 1970.) ponad obecne 3000 zł netto, jako że wiele dóbr, za które dziś trzeba płacić, były wtedy dostępne nieodpłatnie albo za symboliczną wręcz opłatą (opieka medyczna, lekarstwa, edukacja, czynsze, energia, wczasy etc.) oraz nie było wówczas bezrobocia, a więc szacuję ówczesny średni miesięczny zarobek na około 6000 tys. ówczesnych zł, co daje cenę „malucha” w wysokości około 10 ówczesnych średnich miesięcznych pensji. Dziś najtańszy nowy samochód kosztuje w Polsce około 40 tys. zł (samochody takie jak Fiat Panda, Opel Corsa, Nissan Micra, Renault Twingo, Skoda Citigo czy też Toyota Yaris). Nieco tańsze są tylko najtańsze Dacie, o ile można je nazwać samochodami. Tak więc dziś najtańszy nowy samochód to jest nieco ponad 10 przeciętnych pensji, a dokładniej ponad 13 razy tyle, co obecna mediana (około 3 tys. złotych na miesiąc).
7. Jak widać, mamy dziś mniej więcej ten sam „dobrobyt” co w latach 1970., jeśli szacujemy go na podstawie dostępności nowych samochodów, a mamy się na ogół gorzej, biorąc pod uwagę np. czynsze czy też edukację, energię (prąd, gaz, benzyna etc.) albo opiekę medyczną. I straciliśmy brak strachu przed jutrem. 
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl